EKKS 4 – Jak trzymać szydełko? Jak trzymać włóczkę?
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Było już o wyborze szydełka, było także o różnorodności włóczek i innych przędzy. Skoro dokonaliśmy już jakiegoś wyboru w kwestii szydełkowych sprzętów (mam nadzieję, że dzierżycie już w dłoni szydełko lub przynajmniej się w nie zaopatrzyliście) czas na kolejną porcję przydatnej szydełkowej teorii.

Ci, którzy szydełkują często nawet nie myślą o tym, jak trzymają szydełko, a jak włóczkę. W sumie jest to na tyle naturalne, że rzadko się nad tym zastanawiamy.

Niektórzy uważają, że są dwie szkoły trzymania szydełka – tak jak długopis/ołówek (zdjęcie A) lub tak jak nóż (zdjęcie B). Moim zdaniem żadna z tych metod nie  jest w 100% dobra. Przede wszystkim każda dłoń jest inna, każdy ma swoje przyzwyczajenia. Dlatego każdy ma swój własny unikalny sposób na trzymanie szydełka i pracę z nim.

Należy pamiętać, że szydełko ma być jak przedłużenie naszej dłoni i powinno być trzymane w wygodnej pozycji. Jak już zaznaczałam w poprzednich wpisach na początek najlepiej wybrać grubsze szydełko np. 4 lub 5 mm oraz średnio grubą włóczkę, ze wskazaniem na jasny kolor. Ułatwi to nie tylko oglądanie splotów, ale i liczenie poszczególnych oczek.

Gdy trzymanie szydełka już opanujemy, do drugiej ręki bierzemy włóczkę i zaczynamy naszą szydełkową zabawę.

Włóczkę można trzymać na kilka sposobów. Są osoby, które zawijają ją na palcu wskazującym i podczas przerabiania włóczkę odwijają. Pozwala to także na odpowiednie naprężanie włóczki na odcinku pomiędzy haczykiem a palcem, na którym znajduje się włóczka. Jeśli chodzi o mnie, moje trzymanie włóczki jest w pełni „nieprofesjonalne”, co macie okazję zobaczyć na moich filmikach z kursem szydełkowania – no, ale jest mi przynajmniej wygodnie

Inną metodą (właśnie tą całkowicie nieprofesjonalną), której ja używam jest chwycenie palcem wskazującym i kciukiem tuż pod zaczętą pętelką włóczki już przerobionej, zaś pozostałymi trzema palcami trzymamy włóczkę idącą do kłębka i odpowiednio ją naprężamy.

Końcowy wybór należy do nas. Z szydełkiem trzeba posiedzieć, popróbować różnych konfiguracji i odnaleźć tę, która najlepiej nam odpowiada

A z czasem szydełko tak Wam się ułoży w dłoni, że będziecie zapominać, że je trzymacie.