Wrzosy nie tylko w lesie

W ostatnią dość pochmurną niedzielę byliśmy z Przemkiem na poszukiwaniach grzybów w lesie. Zarówno ja, jak i Przemek mieliśmy chrapkę na znalezienie choć jednego malutkiego podgrzybka. Niestety nasze zbiory zakończyły się na kurkach. Przemierzając las w pewnym momencie natrafiłam na pierwszy w tym roku leśny wrzos. Ślicznie wyglądały jego gałązki lekko kołysane przez wiatr. Nie mogłam przejść koło wrzosu obojętnie. Zerwałam mały bukiecik, który po powrocie wstawiłam do wazonu. Wrzos, a dokładniej wrzosowy kolor, stał się moją inspiracją.

Pierwszy w tym roku, znaleziony w lesie wrzos

Przegrzebując kordonkowo-mulinowe zapasy odszukałam te w kolorach wrzosów i lilaków. Powstały wrzosowe kolczyki dziergane na szydełku. Kolczyki wykończyłam akrylowymi i żywicznymi koralikami, które nadały mocny akcent.

Wrzosowe kolczyki

Wrzosowe kolczyki ze wstawką zielonkawego lasu

Kolczyki jeszcze ciepłe przeszły sesję fotograficzną. Poniżej można zobaczyć jak pięknie się prezentują. Modelka, która użyczyła swoich uszu - oczywiście Kasia. I chyba już  na stałe zagości w moich rękodzielniczych harcach, w końcu ładne rzeczy (w tym wypadku człowiek, czyli Kasia i moje kolczyki) wyglądają ze sobą jeszcze lepiej.

Większe wrzosowe kolczyki z zielonkawą wstawką

Mniejsze wrzosowo-różowe kolczyki

Jednak dwie pary kolczyków to zdecydowanie za mało, za mało żeby mieć wystarczającą uciechę z wrzosu. Postanowiłam zrobić wrzosową świecę.

Aby ją wykonać użyłam

  • parafinę
  • knot
  • wrzos

Przygotowanie do odlania świecy

Parafinę roztopiłam tak, by była płynna i jednocześnie gładka. Wcześniej ułożyłam gałązki wrzosu oraz zamocowałam knot na mojej formie - szklanym pojemniczku.

Całość zalałam woskiem i odstawiłam do "ścięcia się" wosku.

Zalana woskiem forma

Tak powstałą świecę ozdobiłam fioletową tasiemką i ustawiłam koło zerwanego w lesie wrzosu.

 

A całość dzisiejszej pracy twórczej można obejrzeć w galerii do czego serdecznie namawiam 🙂