Serweta w kolorze nieba

Kilka dni nas nie było, trochę ze względu na afrykańskie upały panujące przez ostatni tydzień. Ale nie myślcie sobie, że nic nie robiłyśmy, o co to, to nie! 🙂

Przez te kilka dni przygotowałam dla Szydełkujących nową porcję tutoriali, nadrabiałam także zaległości by wkrótce wstawić brakujące filmiki na nasz kanał youtube. Kończyłam także zaczęte projekty. Weekend był także pracowity, ale mamy z Ewą dobrą wiadomość - mamy już temat naszego jubileuszowego wyzwania 🙂 Ponadto przez te kilka dni blogowej ciszy skończyłam serwetę. I właśnie dziś się nią chcę pochwalić.

Nad serwetą pracowałam 3 dni, oczywiście nie całe, ale tak po dwie godzinki, może trochę więcej. W krytycznym momencie myślałam, że tej serwety nigdy nie skończę. Tak mi się dłużyło jej robienie, końca widać nie było. No, ale ostatecznie jest!

W całej swej okazałości serweta ma 50cm średnicy, czyli nie taki okruszek. Robiłam ją szydełkiem Clover 1,75 i kordonkiem Aria 5 Ariadny. O szydełku i o kordonku napiszę już niebawem, bo podczas robienia tej serwety przetestowałam zarówno kordonek i szydełko.

Dość już gadania! Chwalę się serwetą 🙂 Powędruje do mojej siostry i mam nadzieję, że się jej spodoba tak jak się podoba mi.

niebieskaserweta2a

107_0066a

serwetaniebieska1a

107_0075a

 

  • Joasia

    Wow, moje nigdy nie są takie równe i ładne 🙂