Pąsowe serwetki

Pąsowy i różowy to kolory od zawsze kojarzące mi się z dziewczęcością i oczywiście z miłością. Różowy to także symbol młodości, wdzięku, pogodnego nastroju oraz namiętności. I choć zdecydowanie nie są to moje ulubione barwy, wczoraj postanowiłam tworzyć właśnie na różowo. Już od dawna miałam całą kolekcję różowych kordonków, których nigdy nie było okazji nawet rozpakować czy napocząć. Prawdopodobnie dlatego, że nie dziergałam nic do czego te odcienie by pasowały, a może ze względu na moją małą niechęć do cukierkowego różu.

Trzeba się przełamywać i w końcu nadeszła pora, żeby zrobić coś do czego mogłabym, nawet w minimalnym stopniu zużyć stosik różowiutkich motków. Jednak kolejny deszczowy dzień, od rana nie wpływał pozytywnie na moją wenę, która widocznie gdzieś sobie poszła i nie miała zamiaru wrócić. Cóż - na brak inspiracji najlepsze są niewymagające i zawsze sprawdzające się wzory. Według mnie zawsze sprawdzają się serwetki. A ponieważ świetnie wyglądają i na stole, i na komodzie zdecydowałam się na różowe serwetki.

Szydełko nr 6 oraz kordonki Ariadny poszły w ruch. W szafce znalazłam też dwie serwetki, które posłużyły mi za wzór do odrobienia. Trochę się naliczyłam oczek. Muszę przyznać, że nie lubię odrabiać serwetek, które robił ktoś inny. Zawsze mi się dłużej z tym schodzi, niż gdy dziergam i wymyślam wzór sama. Plus jest taki, że twórcą serwetek, których wzór powtarzałam była moja mama. W razie co, mogłam ją podpytać o pewne niuanse starych serwetek. To co lubię przy powielaniu jakiegoś wzoru, zwłaszcza gdy mam do czynienia z jakimś wiekowym, to natrafianie na przeoczone lub zdublowane słupki albo zgubione oczka.

Zeszło się mi trochę ze zrobieniem serwetek, a ostatecznie powstały dwie: pąsowa i jasnoróżowa. Obie o ażurowym splocie i bardzo delikatne.

serwetka

Różowa serwetka o ażurowym splocie

serwetka

serwetka

Pąsowa serwetka

serwetka

Aby jeszcze bardziej zaprzyjaźnić się z różowym, zrobiłam dodatkowo komplecik dwóch płóciennych serwetek (na wzór maminych). Do ich wykonania użyłam dwa kawałki płótna z wyhaftowanym kwiatowym motywem - jeden w kształcie okręgu, drugi owalny. Płótno trzeba było wcześniej nakłuć wokół obrzeża. Dzięki temu szydełko - tym razem mniejsze niż 6 - wchodziło w płótno i można było przerabiać słupki, które stawały się dekoracją kantu. Tak obrobione oba kawałki płótna były w zasadzie gotowe. Jasnoniebieską nicią miały wyhaftowany motyw kwiatowy. Dodatkowo przy szydełkowym wykończeniu również użyłam niebieskiej nici, przeszywając nią płótno. Dzięki temu, kolory te bardziej się wymieszały.

serwetka

Owalna płócienna serwetka

serwetka

Mniejsza okrągła serwetka

serwetka

Haft - wykończenie serwetki

Na tym zakończyłam swoją różową twórczość. Stwierdzam, że nie aż taki to zły kolor, ale i tak moimi faworytami pozostaną zielenie, ugry i błękity.