Organizer na szkolne przybory

Po dwóch miesiącach luzu i beztroski nadszedł dla dzieci czas powrotu do szkoły. W moim przypadku to pierwszy rok pobytu mojego dziecka w przedszkolu. Przygotowania do tego momentu trwały dość długo, aczkolwiek nie były nerwowe, gdyż Lila to dziecko niesamowicie społeczne i w przedszkolu czuje się jak ryba w wodzie, jakby w tym miejscu przebywała od zawsze. Jest to również ogromna zasługa personelu i otoczenia przedszkola oraz jego montessoriański charakter. Nie ukrywam, że to w głównej mierze zdecydowało o wyborze przedszkola. Już w kwietniu przeglądałam oferty przedszkoli, czytałam opinie, a było w czym wybierać, gdyż przedszkoli w mojej okolicy jest cała masa. Postawiłam jednak na samodzielność dziecka i jego wszechstronny rozwój.
Dla Lili pójście do przedszkola oznaczało przekroczenie pewnego etapu. Poprosiła o przygotowanie swojego biurka, na którym najważniejszą rolę odgrywały kredki, flamastry, długopisy, zeszyty oraz książeczki edukacyjne. I oczywiście laptop. Cóż poradzić, nowe pokolenie technologii informacyjnej bez tego już raczej nie jest w stanie funkcjonować.
Urządzając swoje miejsce do prac kreatywnych szybko okazało się, że córka potrzebuje licznych pudełeczek na swoje drobiazgi. Na biurku w ciągu kilku dni wyrósł stos wszystkiego. Nie sposób było się z tym pomieścić, żeby wygospodarować odrobinę miejsca na położenie zeszytu czy kartki.

Korzystając z wolnego dnia, zaproponowałam jej więc żeby sama zrobiła sobie pudełeczka na swoje drobiazgi. Wiadomo własnoręcznie zrobiona rzecz daje satysfakcję, poza tym rozwija i zagospodarowuje czas. Zadowolona z mojej propozycji córka zgromadziła na stoliku mnóstwo pudełek i różnych drobiazgów.

Wspólnie ustaliłyśmy, ze organizer Lili będzie składał się z kwadratowego pudełka oraz rolek po papierowym ręczniku. Mała artystka znalazła nawet kawałek firanki, którą postanowiłyśmy wykorzystać w projekcie.

organizeracPierwszym etapem pracy było oklejenie pudełka kawałkami firanki. Rolkę po papierowym ręczniku podzieliłyśmy na 3 części i również Lila okleiła ją firanką. Pudełko uzyskało ładną fakturę. Po wyschnięciu pudełka i rolek, córka pomalowała całość farbami akrylowymi. Znów troszkę trzeba było poczekać na wyschnięcie farby, ale w tym czasie zrobiłyśmy szybki sernik na zimno. Kiedy wszystko było już suche, musiałam trochę pomóc dziecku i przy pomocy gorącego kleju przytwierdziłam rolki do pudełka. Tak powstały trzy pojemniczki na flamastry i długopisy.

organizerabPozostało tylko ozdobić przybornik, ale z tym córka sama sobie świetnie poradziła. Kilka sztucznych kwiatków, naklejane serduszka i malutkie kredeczki posłużyły do wykończenia całości.

organizeraaDumna ze swojej pracy od razu poukładała w organizerze swoje przybory do pisania i rysowania. Oczywiście pochwaliłam jej pracę i cieszę się, że razem spędziłyśmy czas, którego ostatnio nie mamy wiele. Każda taka chwila buduje relacje i zaufanie pomiędzy rodzicem i dzieckiem. Dla mnie osobiście jest bardzo cenna.

organizerad

Lilka i jej gotowy organizer

Bardzo lubimy wyzwania dla dzieci i rodziców w Klubie Twórczych Mam, które zachęcają do wspólnej i twórczej zabawy z dzieckiem. Zachęcam gorąco wszystkich do takich zabaw, bez względu na efekt końcowy. A nasza wspólna prace zgłaszamy z Lila na wyzwanie właśnie w KTM pod hasłem „Organizer, skrzynia na wakacyjne skarby”.

unnamedPrzypominam jeszcze o naszym wyzwaniu, które trwa do 14 września! Szczegóły po kliknięciu w poniższy banerek 🙂

ekart_wyzwanie1