Na zaspane dni…

Wczoraj Ewa wykonała śliczną zielono-żółtą pościel dla lalek. Ja nie pozostałam gorsza. Co prawda do uszycia mojej pościeli dla lalek podchodziłam dwa razy, ze względu na zacietrzewienie się mojej maszyny. Cały poniedziałek walczyłam ze zrywającą się nitką górną, za to dziś dla urozmaicenia supełkowała mi nitka dolna. Po stoczonej walce z maszyną, jednak wygrałam i powstała pościel dla lalek w niebieskiej tonacji.

Pościel powstała z kawałka rękawa wraz z mankietem z koszuli w drobną niebieską krateczkę.

Dwie poduszki uszyłam obcinając mankiet. Dodatkowo zagięłam jeden dłuższy róg każdej z poduszek. W miejscu zgięcia przyszyłam kokardkę z cienkiej, granatowej atłasowej wstążki.

1-zmna

1-zmn1a

Gotowa poduszka wraz z przyszytą kokardką

Po tym jak powstały poduszki, przyszedł czas na kołderkę. Tę uszyłam z pozostałej części rękawa, który posiadałam ora z kawałka białego płóciennego materiału, a do dekoracji dodałam tę samą cienką tasiemkę.

Tył z białego płótna przepikowałam po całości dwoma odcieniami niebieskiej nitki.

1-zmn2a

Do przedniej części kołdry przyszyłam w górnej części kokardkę. Obie warstwy połączyłam ze sobą fastrygą, a następnie zszyłam na maszynie. Przed zszyciem ostatniego brzegu, w środek włożyłam wypełnienie i równomiernie rozłożyłam. Na koniec zszyłam ostatni brzeg kołderki dla lalek.

Powstała w ten sposób urocza pościel dla lalek. Dwie poduszki z fikuśną kokardką i dwustronna kołderka. Efekty mojej pracy prezentuję poniżej.

I podobnie jak Ewa zgłaszam się do wyzwania KTM-u.

kompozycja_2

1-12a

1-13A

1-11a

1-1A