Babcine koronki – kolejne wyzwanie KTM-u

Chyba na dobre zostanę na stronce Klubu Twórczych Mam. Każde nowe wyzwanie, aż chce się podjąć. Może i Ewę "zarażę" tymi wyzwaniami, bo "Zrobione z mamą" idealnie pasuje do jej wielu robótek z Lilką.

Tak właśnie myślałam we wrześniu, gdy na stronie KTM-u "wyczaiłam" kolejne dwa super wyzwania. Widząc "Chomikowanie" od razu pomyślałam o Ewie i Lilce i jak widać, chyba miałam nosa. W końcu efekty ich pracy wyszły naprawdę wspaniale, a ile było przy tym zabawy i uśmiechu, to już najlepiej same zainteresowane wiedzą.

Ja zaś podjęłam wyzwanie Babcine koronki. Jeszcze nie wiedziałam, co wyczaruję, ale myślałam nad jakimiś białymi szaleństwami.

Moje skojarzenia z "babcinym" tematem to wiejski domek: z bialutkimi firaneczkami w oknach, z pięknym ręcznie robionym obrusem na stole i zawsze świeżymi, pachnącymi na cały pokój białymi floksami i różowawymi piwoniami. I oczywiście babciny koszyk pełen włóczek, z wystającymi zachęcająco drutami, za pomocą, których babcia wyczarować potrafi magiczne rzeczy...

Pomysł na moje koronki mające rangę tych "babcinych" rodził się w mojej głowie prawie 2,5 tygodnia, pączkował spokojnie i dojrzewał jak jabłuszko na drzewie. I w końcu - BACH! Jest i cała koncepcja - śnieżnobiały i ażurowy bieżnik. Z racji rozpoczęcia roku akademickiego, znów dużo czasu spędzam w pociągach, więc miałam sporo czasu na opracowanie wzoru. Z projektów wyszło, że powstanie bieżnik w kształcie zbliżonym do bardzo łezki - i według mnie udało się to założenie wykonać nawet lepiej niż oczekiwałam.

Bieżnik ma około 80cm długości, zaś w najszerszym miejscu 30cm. Na samym środku, akcent kojarzący mi się z babcinym domem, czyli kwiat. A później oczywiście ażury, ażury i jeszcze raz ażury. Bo przecież biel, ażurowy splot i ręczna robota to najlepsze odzwierciedlenie tego, jaka powinna być koronka. Ta babcina koronka.

bieżnik

Bieżnik w całej swej okazałości

Bieżnik cieszy moje oko, jeszcze tylko pozostało go wykrochmalić i przeprasować. I to właśnie zrobiwszy moja praca pozostała zakończona.

bieżnik

Etap krochmalenia

bieżnik

Rozpinanie i naciąganie bieżnika

bieżnik

Ale przed wykrochmaleniem i tak zwanym ostatnim szlifem, urządziłam wraz z pomocą Przemka małą sesyjkę plenerową wraz z bieżnikiem.

Moja robótka nawet wspięła się na drzewo:)

bieżnik

bieżnik

bieżnik

bieżnik

bieżnik

bieżnik

I bieżnik pomiędzy jesiennymi listkami

bieżnik

I na koniec bieżnik już w całej swojej okazałości po etapie wykrochmalenia i oczywiście przeprasowaniu. Na stole wygląda bardzo elegancko i co najważniejsze dobrze komponuje się zarówno z obrusem jak i bez.

bieżnik

bieżnik

bieżnik

bieżnik

  • śliczny dziękuję za udział w wyzwaniu